czwartek, 23 stycznia 2014

Tengen Toppa Gurren Lagann

Anime, które patosem wręcz ocieka i...
Wychodzi na tym doskonale!

Durarara!! - recenzja anime.

Rzucanie automatami, czarnoskóry Rosjanin, gangi i uczniowie liceum Raira w tokijskiej dzielnicy Ikebukuro!
Nic tylko zatrzeć ręce i dać się pochłonąć 25 odcinkom znakomitej historii :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Silver Spoon - recenzja anime

Ekranizacja mangi spod ołówka autorki FMA, aczkolwiek w całkowicie odmiennym klimacie. Komedia rozgrywająca się w liceum dla przyszłych rolników? Czemu nie!

niedziela, 1 grudnia 2013

Hirunaka no Ryuusei - recenzja

Hirunaka no Ryuusei to manga typu Shoujo, co odstraszyć mogłoby parę osób, czemu ciężko się dziwić, romansidła z reguły nie stoją na zbyt wysokim poziomie. Tym razem sprawa ma się jednak inaczej.

Recenzja "Rock'n'roll, bejbi!" Piotra Rogoży

Druga książka pana Rogoży, którą co prawda dopiero kończę (zostało mi 30 stron, czyli jedno i pół opowiadania), ale nie zrobię tego za szybko, bo weekend i najbliższe dni zapowiadają się pełne zajęć, a sądzę że przeczytałem wystarczająco dużo aby móc napisać parę słów.

Sakurasou no pet na kanojo - recenzja.

Któż by pomyślał, że kolejne anime o uczniach liceum może być dobre... Ale było!
Produkcja liczy sobie 24 odcinki po ~20 minut. Opowiada nam o chłopcu, który mieszka w akademiku, w którym mieszkają osoby mające problemy społeczne, lub inne, ale z drugiej strony są nadzwyczaj uzdolnione artystycznie. Wszyscy uczęszczają do liceum i wszyscy jakoś tworzą, jest genialna autorka, jest animatorka, jest autor scenariuszy do anime, jest główny bohater aspirujący na twórcę gier komputerowych.

piątek, 1 listopada 2013

Recenzja "Sezon Burz" Andrzej Sapkowski.

Nie widzę jeszcze nigdzie żadnej opinii, a to dziwy!
Książkę przeczytałem w mniej więcej 4 godziny. Godzina na sto stron to niezwykłe tempo. Wzięło się z niezwykłości książki.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Recenzja książki "W krzywym zwierciadle" Maciej Stuhr.

Maciej Stuhr nie od dziś jest jednym z nielicznych polskich celebrytów, których nazwałbym swoim autorytetem. Człowiek zabawny, dobry w tym co robi i najzwyczajniej w świecie sprawiający wrażenie sympatycznego.
Gdy zobaczyłem zbiór felietonów, z którego okładki patrzyły na mnie oczy młodego "Szczura", bez zastanowienia zakupiłem ów zbiór. Nie rozczarowałem się.